wtorek, 9 października 2012

18. Perfecta. Peeling do rak

Ostatnio zakupiłam w super-pharm peeling do rąk Perfecty. Nie używam takich specjałów i był to mój pierwszy peeling do rąk, zawsze używam peelingów do ciała bo nie widzę różnicy.

 Opakowanie przyjemne dla oka. Z odkręcaną zakrętką. ja osobiście wole takie które są razem z opakowaniem, gdyż często te odkręcane uciekają mi z rąk.

To co jest nam obiecane:


Konsystencja gęsta. Jak dla mnie idealna, nie ma problemu z wyciśnięciem, jednak obawiam się że pod koniec może sporo peelingu zostać na ściankach.


Zapach dla mnie bardziej pachnie jakimś kwiatem ale trudno mi określić jakim. Cóż, ale orzecha to ja bym tam w zapachu nie szukała.

Peeling jest cukrowy. Z naprawdę sporymi drobinkami. Jeśli ktoś ma wrażliwą skórę to nie polecam.

Faktycznie wygładza. Skóra jest gładka ale szczerze to nie widzę zbytniej różnicy pomiędzy tym peelingiem a takim który używam do ciała. Dla mnie i tak pierwsze skrzypce jeśli chodzi o pielęgnacje dłoni grają kremy.

Cena : 6, 39 zł na promocji w super-pharm. I w sumie tylko tam go widziałam.
A i testowany dermatologicznie. 

czwartek, 23 sierpnia 2012

17. po kuracji L'biotica

Hej. Jestem po długo wyczekiwanym urlopie:)  I pełna zapału wracam do pracy i do bloga.
Dziś chciałam pokazać Wam efekty kuracji serum do rzęs L'Biotica. Jak dla mnie bomba.


Producent obiecuje:
L/Biotica to jedyny na rynku polskim oparty na naturalnych składnikach generyczny krem powodujacy wzrost rzęs.
Został opracowany by odżywiać i odnawiać Twoje rzęsy, tak aby były naturalnie piękne.

A co ja o tym mówie?
Faktycznie moje rzęsy po zdjęciu sztucznych wyglądały tragicznie. Jak jest dziś bardzo dobrze. Tak jak przed założeniem.  Używałam przez miesiąc regularnie a teraz sporadycznie jak sobie przypomnę.

Troche bym zmieniła aplikator ale ja i tak wyciskałam krem na wacik i wacikiem smarowałam po rzęsach. Jest dość tłusty wiec nie trzeba dużo go nakładać bo fajnie się rozprowadza. Ogólnie jestem na plus. I polecam gdy ktoś ma słabe rzęsy. A no i nie wypadają tak jak kiedyś.  Nie są też bardziej dłuższe czy ciemniejsze ale nie tego oczekiwałam (od tego jest olejek rycynowy). Oczekiwałam żeby wróciły do formy i to się stało. Podczas stosowania L'Biotici nie malowałam rzęs tusze.

A oto zdjecia dla porównania:
czerwiec:
 lipiec:
 obecnie:



Na wczasach stosowałam też peeling z rossmana
I jedyne co mi się podobało to zapach. Pomarańcz z granatem chociaż i tak pomarańcz dominował. Peeling jest bardzo delikatny więc jak dla mnie słabo złuszcza.  Ale przynajmniej będę mieć fajną buteleczkę na następny wyjazd.

W moje ręce trafiła też sól do kąpieli:) Zawsze kąpałam się z płynami bo lubię jak jest dużo piany ale raz na jakiś czas mała odmiana jest potrzebna:)

Ostatnio tez kupiłam Krem BB eveline. Nie miałam jeszcze okazji wypróbowania go gdyż używam obecnie BB z graniera. Liczę że Eveline nie będzie gorszy:)



poniedziałek, 16 lipca 2012

16. Wakacyjna kosmetyczka

Jestem już spakowana i odliczam godziny do wyjazdu a zostało tylko 25 godzin:) Już się nie mogę doczekać. Tydzień w górach a potem morze:) Zakopane przybywam. Ale przed tym chciałam pokazać Wam co koniecznie musi być w mojej walizce. a dokładnie kosmetyczce. :)

Większe  kosmetyki przelewam zawsze w mniejsze buteleczki. W rzekomym peelingu jest krem pod prysznic z NIVEA. Napisze o nim kilka słów jak wrócę bo pierwszy raz go kupiłam. A w czarnej buteleczce jest szampon Timotey.    Rosmann ma w swoim asortymencie małe buteleczki idealne na wyjazd. :)

 Mimo iż jadę w góry krem do opalania jedzie ze mną :) W tamtym roku bardzo się przypiekłam więc w tym już się ubezpieczyłam.
Co do kremu to już używałam i jestem zadowolona. złapałam trochę kolorku i nie przypiekło mnie za bardzo. A Krem po opalaniu dostałam w prezencie więc liczę że też spełni swoje obietnice:)

Moich dwóch wybawców. Mam bardzo słucha skórę na ustach więc w moim domu pełno pomadek ochronnych , nawilżających i innych tego typu.  Niebieską NIVEA stosuje już od jakiegoś czasu. Natomiast pomarańczową kupiłam specjalnie na wyjazd nad morze.   Ma bardzo ładny i delikatny zapach. Kojarzy mi się ze smolinosami. Pewnie znacie te kwiaty:) Moja mama zawsze dostawała je na imieniny gdy byłam mała wiec przyjemnie mi się kojarzą:)

Oczywiście gładkie nogi  to podstawa. Zazwyczaj używam maszynki i pianki. Ale raz na jakiś czas można zaszaleć. Nie lubię zapachu kremów do golenia ale ten jest jeszcze znośny.  Zobaczymy jak się sprawdzi.

No i coś dla relaksu...:) Kupiłam ostatnio na wyprzedaży za 12 zł. Żal było nie wziąć. Jest dość gruba bo ma 580 stron. Więc czytania na całe wakacje:)



Miałam ostatnio problem z trzymaniem kosmetyków łazience. Stały na półce ale jak przychodziło do wycierania tej półki to dostawałam białej gorączki. gdy musiałam te wszystkie opakowania zdejmować.  więc postanowiłam na allegro kupić koszyki wiklinowe
W końcu wszystko jest na swoim miejscu i nie mam problemu ze sprzątaniem:)


Gdy byłam w dermatologa dostałam próbki Cetaphil. Na razie używam tylko żelu do twarzy. Rewelacji nie ma ale nie podrażnia chociaż. 


wtorek, 26 czerwca 2012

15.przegrałam:( + zakupy

wszem i wobec ogłaszam że nie potrafię oszczędzać. Cały miesiąc omijałam drogerie. Ale wczoraj nadszedł kres. Jak zobaczyłam super-pharm to był koniec. No cóż. Widać że ciężko z tym oszczędzaniem u mnie.
 
Moim łupem padło:
chusteczki do higieny intymniej. Tych nigdy nie używałam ale z racji tego że gdy wyjadę na wakacje w lipcu spędzę w busie około 8 godzin wypada mieć je w torebce.

12.99  szkoda nie skorzystać z promocji. Na razie jestem zadowolona z efektów kuracji L"Biotica. Niedługo minie miesiąc jak nią smaruje rzęsy więc i recenzja będzie,


Dezodorant do stóp. 24 godzinna świeżość. 5.99
Nigdy nie miałam problemu z poceniem ale ostatnio w pracy chodzę w butach BHP no i nogi mi na tym cierpią.


Oczywiście nie byłabym sobą gdybym nic nie kupiła z ciuchów. :) Kocham wyprzedaże.  Tu akurat bluzka z C&A 15.99zł


spodenki do spania:) Idealne na lato jak dla mnie. New Yorker. 19.95

wstąpiłam też do IKEA. Tam w moje ręce wpadł ręcznik. 160cm na 80cm. Nie było mocnych był już mój. Uwielbiam takie duże ręczniki żeby się cała otulić. 39.99zł. By7ł jeszcze różowy

A jak jest ręcznik na plażę to i musi być też torba na plażę:

3,99 a do końca czerwca promocja 2,99. Jest nawet sporawa. Zmieści się na pewno  mój wielki ręcznik.

A jak Wasze postanowienia  co do ograniczeń zakupów?

niedziela, 10 czerwca 2012

14. Bitwa kremów

Jakoś daje radę z tym moim postanowieniem co do przeżycia za 50  zł. Chociaż nie ukrywam że los ze mnie zadrwił a dokładnie rossmann ze mnie zadrwił. Tyle promocji w nowej gazetce:(  Ale cóż moze to i dobrze przynajmniej zużyje to co mam w domu:P

A dziś pod lupę idą trzy kremy. Dwa z nich mam w domu a trzeci jest ze mną zawsze w pracy, w tramwaju, na spotkaniach jednym słowem jest w torebce:)



Pierwszy z nich to Eveline aksamitne dłonie





Obietnice producenta:



a moje odczucia?

Krem jest dość rzadki. Ja go stosowałam na noc zakładając rękawiczki bawełniane, ale nie zobaczyłam jakiś wielkich zmian, moje dłonie nie były wcale aksamitne.
Zapach?  Mi kojarzy się z gliceryną. No cóż, mój nos czasami dziwne zapachy czuje:P
Dodatkowym minusem jest  otwieranie, bardzo ciężko podnosi się wieczko. A gdy  już wykremujesz dłonie to nie ma szans że je otworzysz.

Kolejny to mój faworyt:
 Garnier intensywna pielęgnacja wrażliwej skóry.

Uwielbiam kremy Garniera. Chyba jedyne kremy gdzie etykieta nie kłamie.



Moja skóra nie jest wrażliwa ale bardzo wymagająca i byle co ją nie zadowoli :P

Przyznam że bałam się kupić jakikolwiek krem do skóry wrażliwej iż jestem pewna że są tam są składniki które nie dadzą rady moim suchym dłoniom. Jednak z racji tego że jest to Garnier skusiłam się (cena też mnie skusiła bo był w promocji)

No i zostałam mile zaskoczona, krem zostawia na skórze taką delikatną jakby rękawiczkę. Nie wiem czy zrozumiecie o co chodzi.

Krem jest dość gęsty.  Co dla mnie jest  plusem. Jest też bezzapachowy, oczywiście po kontakcie ze skórą wydziela woń ale bardzo delikatną.

Ogólnie to mój faworyt.


Trzeci to:

Co jest nam obiecane:

SWEET FANTASY to idealne połączenie zabiegu pielęgnacji ciała ze słodką ucztą dla Twoich zmysłów. (...) Kosmetyk zmniejsza uczucie suchości skóry rąk i sprawia że staje się ona gładka i miła w dotyku.

hmm jedyne z czym się zgodzę to z tym zapachem bo naprawdę jest cudowny.:)
A cała reszta zostawia wiele do życzenia.
Krem jest gęsty i jakoś nie zauważyłam żeby moje dłonie były gładsze.

Ten krem akurat jest w mojej torebce awaryjnie. Gdybym zapomniała w domu zapomniała posmarować rąk to on ma mnie uratować.

Podsumowując

 moim faworytem jest Garnier i to się pewnie długo nie zmieni.

Dodatkowe plusy zdobywają jednak dwa pozostałe dwa za to że są testowane dermatologicznie.
Krem z Eveline nie zawiera Parafiny.  Gariner ma ją natomiast na drugim miejscu.
Jeśli chodzi o zapach to wygrywa Joanna ale jeśli chodzi o działanie to Garnier
Pojemność: Garnier i Eveline mają 100 ml. A Joanna 75 ml.
Cenowo najtańszy jest Eveline  od około 4 do 6 zł.  A najdroższy Garnier od od 6 zł do 8 zł.


Z dodatkowych informacji to zakupiłam jeszcze w maju L'Biotice do rzęs.:)
Za jakieś dwa tygodnie postaram się napisać o rezultatach:)

wtorek, 5 czerwca 2012

13. zakupy. i Garnier B.B cream

hej:)

Coś czuje że ciężko mi będzie przeżyć miesiąc za 50 zł. :(
Dziś dopiero 5 a ja już prawie 30 zł wydałam.

ale cóż, te niedobre promocje mnie skusiły

Tak więc co wpadło w moje ręce:

1. Perfecta. Płyn micelarny. Mój numer 1.
2. Lirene Stop cellulit. Lato się zbliża i trzeba się jakoś pokazać  na plaży,
3. Perfecta Spa. Peeling do stóp. Ach lato, klapki i sandałki
4.Eveline. peeling i maska do rąk. Moje ręce są w opłakanym stanie mam nadzieje że pomoże .







Na pewno napiszę notkę jak się prawują kosmetyki.

A jakiś czas temu, kupiłam krem BB garnier.  Jest on tak samo kochany jak i znienawidzony w blogowym świecie. A ja co o nim myślę?

Cóż, nie liczyłam że zadziała cuda. Chciałam kupić krem który będzie fajnym zamiennikiem na lato.  No i jestem zadowolona.  Fakt jeśli ktoś oczekuje rewelacyjnych rezultatów to może się zawieść.
Jak dla mnie jest wydajny i ładnie pachnie.

Minusem jest to że koniecznie muszę użyć jeszcze pudru bo strasznie się świecę.  No cóż. cudów nie oczekiwałam.






Szkoda też że tylko dwa kolory są do wyboru.

piątek, 1 czerwca 2012

12. Cien i rzęsy:P

Zacznę może od tego że postanowiłam zacisnąć pasa i dołączyć do akcji "przeżyć miesiąc za 50 zł" Bardzo mi sie ten pomysł podoba i jestem ciekawa co mi z tego wyjdzie : ) Szczegóły: http://belleoleum.blogspot.com/2012/05/cel-na-czerwiec-przezyc-za-50-zotych.html?showComment=1338499040316#c9039122391192202069


Druga sprawa:P

Kupiłam w Lidlu peeling do stóp :

Bardzo ale to bardzo jego zapach przypomina mi płyn po goleniu dla mężczyzn :P
Ogólnie nie mogę nic o nim jeszcze za dużo powiedzieć gdyż użyłam go dopiero raz.

 
Trzecia sprawa.

Moje rzęsy są w okropnym stanie.
Tak wyglądały gdy były przedłużone:

a tak teraz po trzech tygodniach noszenia. Byłam zmuszona zdjąć je z racji mojej alergii na trawy. oczy mi puchły i łzawiły.


wyglądają strasznie, ale liczę  że po miesiącu kuracji olejkiem rycanowym wrócą  do normalnego wyglądu.

Wiem tylko że juz nigdy nie założę  sztucznych rzęs. Na błędach się człowiek uczy::)



A i widziałam w tv jakąś reklamę chyba czasopisma  Claudia że w śrdku jest kupon zniżkowy do drogerii Natura.:)