Będąc wczoraj z koleżanką na pizzy miałam nie lada problem ze swoją torebką. Nie było jej gdzie powiesić, krzesła były w kształcie półokręgu więc się zsuwały. Z czymś na kolanach nie wyobrażałam sobie jedzenia a na krześle obok? No nie koniecznie bo było sporo ludzi.
Za to dziś będąc w caarefurze wpadło mi w ręce to:
Ciekawe czy już wiecie co to:)
Potrzymam Was jeszcze chwilę w niepewności. To małe cudeńko było zapakowane w śliczny woreczek:
No dobrze nie będę taka. Co to jest?
Otóż jest to wieszak na torbę:)
Widziałam kiedyś w telewizji to cudo ale z tego co pamiętam trochę kosztowało i jakoś nie byłam do niego przekonana. Jednak po wczorajszym problemie w pizzeri i cenie tego maleństwa postanowiłam zaryzykować.
Z opisu wynika że utrzymuje ciężar do 6 kg. No to chyba utrzyma mi torbę ( choć czasami moja rodzina śmieje się że kamienie noszę w torebce)
pod spodem ma antypoślizgową gumę która nie rysuje blatów. Mam nadzieje że jak pójdę i gdzieś w kawiarni powieszę torbę to nie będą się na mnie dziwnie patrzeć.
Ciekawe czy ułatwi mi życie:)
A zapomniałam o cenie: 5 zł:)
Nie wiem tylko czemu na zdjęciach "oczko" wyszło żółtego koloru. W rzeczywistości jest pomarańczowe.:)
poniedziałek, 7 maja 2012
poniedziałek, 30 kwietnia 2012
10. Ziaja - Czas na opinie
20 marzec. Tego dnia zaczęłam testować to "cudo". Starczył mi na 6 tygodni. I co? I jakoś znacznej poprawy nie widzę,
Tak wyglądałam moja skóra zanim zaczęłam stosować ten krem.
A tak wygląda dziś czyli po 6 tygodniach stosowania:
Nie widzę praktycznie żadnych zmian. No prócz tego że 10 zł mniej w portfelu:P
Zmiany które były zaczerwienione zrobiły się różowe i nie są aż tak bardzo widoczne. Skóra stała się bardziej wysuszona w miejscach gdzie nakładałam krem. Nie nakładałam kremu na całą twarz gdyż tylko podbródek i czoło mam kłopotliwe. A po nałożeniu skóra od razu wydawała się wygładzona.
Ogólnie jeśli ma redukować to to robi. Jednak do moich problemów się nie nadaję. Cóż. Będę jeszcze szukać Ziaji kremu redukujacego trądzik, może on pomoże.
A oto co kupiłam ostatnio w Naturze. Dodam że przez przypadek:)
Szukałam cieniu który będzie z drobinkami brokatu i o to jest:)
Bardzo często do wykończenia makijażu oczu używam właśnie cieni z brokatem:)
wtorek, 17 kwietnia 2012
9. na poprawę humoru ...ZAKUPY
Po ciężkim tygodniu w pracy na poprawę humoru wybrałam się na zakupy:) Nie miałam za dużo czasu na bieganie po sklepach dlatego odwiedziłam tylko Rossman i sklep z błyskotkami:) Oto co zostało przywiezione przeze mnie do domu:)
Na pierwszy ogień Alterra. Chyba nie muszę nic dodawać, jest to produkt dobrze znany i dobrze oceniany. A moje odczucia? Hmm właśnie mam ten krem na twarzy. Zawsze byłam negatywnie nastawiona na kremy koloryzujące z racji tego że najczęściej jest tylko jeden odcień. A jak dla mnie to za mało. Jednak skusiłam się po tych wszystkich opiniach, uznałam też że ewentualna cena 9.99 nie jest jakąś wielką masakrą. Tak więc co czuje po pierwszym użyciu?
Ogólnie nie jest źle.
Zapach bardzo przyjemny.
Konsystencja jak dla mnie odpowiednia
Kolor? Najpierw się wystraszyłam bo był ciemny jednak na twarzy tego nie widać.
Trochę się zrolował przy wysuszonych miejscach na twarzy (te miejsca to wynik kremu na trądzik)
Łatwo się go nakłada.
Twarz wygląda na promienną.
Minusy?
Nie zakrywa dobrze niedoskonałości. Ale ja akurat tego nie wymagałam. Chciałam tylko żeby skóra wyglądała zdrowo i tak wygląda.
Następnie w koszyku wylądował peeling myjący. Joanna Naturia. Tym razem kupiłam o zapachu czarnej porzeczki. Wszystkie zapachy mnie urzekają. Staram się zawsze kupować inny.:)
No i w końcu udało mi się dostać krem podkreślający loki Joanna :) Ile ja się go naszukałam. A ostatecznie dostałam go w swoje ręcę w ulicznym malutkim rossmanie. (moje miasto chwali się największym rossmanem w Polsce a nawet tam go nie było).
Mój poprzedni balsam z Nivea właśnie się kończy więc ten krem będzie idealnym zastępca. No przynajmniej mam taką nadzieje:)
Kupiłam też dwie maseczki do twarzy i sól do kąpieli. jednak zostały szybko wykończone zanim zrobiłam zdjęcie:(
A żeby nie było tylko kosmetycznie to jest też coś dla oka:)
Na taki wisiorek polowałam od dawna, ale jakoś nie miałam okazji kupić. Kojarzą mi się one z takim starym stylem jak to kiedyś dawniej babcie nosiły a do tego on .......
Się otwiera:) Ciekawe co ja tam włożę, wypadało by jakieś zdjęcie:) Tylko gdzie ja taka mini mini fotkę znajdę:)
Wiszące kolczyki...ah jestem uzależniona od kolczyków. może uda mi się kiedyś zebrać wszystkie i zrobić zdjęcie.:)
A jeśli uzależnienie to na jednej parze kolczyków się nie skończyło i kupiłam jeszcze jedne:
Nie mogłam się zdecydować które kupić wiec kupiłam oba:)
Na pierwszy ogień Alterra. Chyba nie muszę nic dodawać, jest to produkt dobrze znany i dobrze oceniany. A moje odczucia? Hmm właśnie mam ten krem na twarzy. Zawsze byłam negatywnie nastawiona na kremy koloryzujące z racji tego że najczęściej jest tylko jeden odcień. A jak dla mnie to za mało. Jednak skusiłam się po tych wszystkich opiniach, uznałam też że ewentualna cena 9.99 nie jest jakąś wielką masakrą. Tak więc co czuje po pierwszym użyciu?
Ogólnie nie jest źle.
Zapach bardzo przyjemny.
Konsystencja jak dla mnie odpowiednia
Kolor? Najpierw się wystraszyłam bo był ciemny jednak na twarzy tego nie widać.
Trochę się zrolował przy wysuszonych miejscach na twarzy (te miejsca to wynik kremu na trądzik)
Łatwo się go nakłada.
Twarz wygląda na promienną.
Minusy?
Nie zakrywa dobrze niedoskonałości. Ale ja akurat tego nie wymagałam. Chciałam tylko żeby skóra wyglądała zdrowo i tak wygląda.
Następnie w koszyku wylądował peeling myjący. Joanna Naturia. Tym razem kupiłam o zapachu czarnej porzeczki. Wszystkie zapachy mnie urzekają. Staram się zawsze kupować inny.:)
No i w końcu udało mi się dostać krem podkreślający loki Joanna :) Ile ja się go naszukałam. A ostatecznie dostałam go w swoje ręcę w ulicznym malutkim rossmanie. (moje miasto chwali się największym rossmanem w Polsce a nawet tam go nie było).
Mój poprzedni balsam z Nivea właśnie się kończy więc ten krem będzie idealnym zastępca. No przynajmniej mam taką nadzieje:)
Kupiłam też dwie maseczki do twarzy i sól do kąpieli. jednak zostały szybko wykończone zanim zrobiłam zdjęcie:(
A żeby nie było tylko kosmetycznie to jest też coś dla oka:)
Na taki wisiorek polowałam od dawna, ale jakoś nie miałam okazji kupić. Kojarzą mi się one z takim starym stylem jak to kiedyś dawniej babcie nosiły a do tego on .......
Się otwiera:) Ciekawe co ja tam włożę, wypadało by jakieś zdjęcie:) Tylko gdzie ja taka mini mini fotkę znajdę:)
Wiszące kolczyki...ah jestem uzależniona od kolczyków. może uda mi się kiedyś zebrać wszystkie i zrobić zdjęcie.:)
A jeśli uzależnienie to na jednej parze kolczyków się nie skończyło i kupiłam jeszcze jedne:
Nie mogłam się zdecydować które kupić wiec kupiłam oba:)
czwartek, 5 kwietnia 2012
8.Timotei-perfekcyjne loki. ale czy aby napewno?
Wiem jak trudno jest dostać dobry kosmetyk do kręconych włosów i nawet jeśli byśmy stawały na głowie to one i tak będę się układać i puszyć po swojemu:P
Jeśli chodzi o ten szampon to jakoś nie widzę różnicy w działaniu pomiędzy nim a Nivea. Za to Timotei dostaje mega wielkiego plusa za zapach:) Uwielbiam słodkie aczkolwiek nie drażniące zapachy.
Jest gęsty i wydajny nie potrzeba go dużo żeby się pienił. Ja zawszę myje włosy dwa razy tzn. szampon potem spłukuje, znów szampon, spłukuje i nakładam odzywkę i oczywiście spłukuje. Używam go przez miesiąc, niestety butelka uniemożliwia sprawdzenia ile go tam jeszcze zostało ale tak na oko to wydaje mi się że połowa butelki jest na pewno. Cena? Zależy od sklepu. Ja to opakowanie kupiłam za 5.99 w Tesco Wiem że czasami są promocje i na 6.99 można kupić 400 ml.
Ogólnie nie jest to "ten jedyny", będę szukać dalej mojego ideału. Gdyż włosy jak się puszyły tak się puszą i każdy kosmyk robi to co chce:P A może Wy posiadaczki kręconych włosów macie swoich faworytów? Chętnie poznam i przetestuje na własnej skórze (a raczej własnych włosach:P)
Zaczełam zapisywać swoje wydatki na kosmetyki ciekawe po jakim czasie mnie one przerażą:P
piątek, 23 marca 2012
7. Johnson's baby i fitbox
Wczoraj za namową mojej koleżanki udałam się na zajęcia z fitbox'u. A dziś uzmysłowiłam sobie ile to człowiek posiada mięśni o których nawet nie wie. Jednym słowem boli mnie wszystko. Ale mimo to już zapisałam się na kolejny czwartek:) Połaczenie fitnesu z wykopami idealne odstresowanie.
Zapomniałam zabrać ze sobą aparatu więc niestety nie robiłam zdjęć podczas zajeć, postaram się za tydzień to zrobić. Pokaże wam za to jak byłam ubrana na zajeciach.
Bluzkę kupiłam lata temu ale była na mnie za duża z czasem zrobiła się idealna. Muszę dodać że jestem drobnej budowy ciała tzn jestem bardzo szczupła (naturalnie, nie odchudzam się i nie ograniczam w jedzeniu, jem to na co mam ochotę) więc wiele rzeczy jest na mnie za dużych ale od czego ma się...maszynę do szycia:)
Spodnie kupiłam w takim chińskim sklepie z przeznaczeniem do chodzenia w nich "w domu", a że są wygodne to i postanowiłam zobaczyć jak będą sie sprawdzały przy takich zajęciach:) I wypadły idealne. Zaułważyłam że na tym fitbox'ie bardzo dużo dziewczyn było w leginsach. Sama lubie je założyć do spódniczki czy tuniki ale bałabym się że jak zrobie wykop to leginsy rozprują się na przysłowiowych "czterech literach" albo w kroczu.
dostałam tez ostatnio próbki z Johnson. Szmpon idelanie sprawdził się przy płukaniu włosów po farbowaniu:)
Buteleczki po wykonczeniu przydadzą się na wyjazdy. Jeśli o to chodzi to mam hopla na tym punkcie, zbieram wszystkie buteleczki po próbkach z przeświadczeniem że może się przydadzą. Ciekawe kiedy moi domownicy mnie pogonią z tymi buteleczkami:)
Zapomniałam zabrać ze sobą aparatu więc niestety nie robiłam zdjęć podczas zajeć, postaram się za tydzień to zrobić. Pokaże wam za to jak byłam ubrana na zajeciach.
Bluzkę kupiłam lata temu ale była na mnie za duża z czasem zrobiła się idealna. Muszę dodać że jestem drobnej budowy ciała tzn jestem bardzo szczupła (naturalnie, nie odchudzam się i nie ograniczam w jedzeniu, jem to na co mam ochotę) więc wiele rzeczy jest na mnie za dużych ale od czego ma się...maszynę do szycia:)
Spodnie kupiłam w takim chińskim sklepie z przeznaczeniem do chodzenia w nich "w domu", a że są wygodne to i postanowiłam zobaczyć jak będą sie sprawdzały przy takich zajęciach:) I wypadły idealne. Zaułważyłam że na tym fitbox'ie bardzo dużo dziewczyn było w leginsach. Sama lubie je założyć do spódniczki czy tuniki ale bałabym się że jak zrobie wykop to leginsy rozprują się na przysłowiowych "czterech literach" albo w kroczu.
dostałam tez ostatnio próbki z Johnson. Szmpon idelanie sprawdził się przy płukaniu włosów po farbowaniu:)
Buteleczki po wykonczeniu przydadzą się na wyjazdy. Jeśli o to chodzi to mam hopla na tym punkcie, zbieram wszystkie buteleczki po próbkach z przeświadczeniem że może się przydadzą. Ciekawe kiedy moi domownicy mnie pogonią z tymi buteleczkami:)
wtorek, 20 marca 2012
6. Final Four czyli siatkarski weekend
Jako iż moje miasto organizowalo Lige Mistrzów Siatkarzy a ja estem kibicem Skry Bełchatów toż nie mogło mnie tam zabraknąć, nie mogło też zabraknąć barw klubowych na moich paznokcjach:P
Mój zestaw pomocniczy:)
Nie mam neistety zdjeć podczas robienia tego zdobienia gdyż było robione na szybko.
Kolor niebieski: Golden Rose nr 162. posłużył do wykończenia "piłki"
Żółty Golden Rose Miss selene nr 13. Lakier ładnie wygląda ale gdy pomaluje sie nim dwie warstwy, gdy jest tylko jedna prawie wogóle go nie widać.
Czarny kupiony gdzie na rynku w Warszawie:)
Brokatowy do zdobień Woibo. Lakier jest bardzo trwały i bardzo śmierdzący:P Często używam go do przyklejenia jakiś ozdób.
No i oczywiscie zmywacz aby wszytskie błędy naprawić :P
A dziś zaopatrzyłam sie w krem Ziaja :
Chciałam kupić krem redukujący trądzik bo tyle dobrych opini się naczytałam ale aktualnie w aptece nei było dlatego skusiłam sie na ten. Zobaczymy jaki bedzie i czy zadziała. Za jakiś czas zrobię o nim notkę. :)
A że nie mogłam się zdecydować na wzorek to zrobiłam dwa wzory (dobrze że przez dwa dni były te finały::)
Mój zestaw pomocniczy:)
Nie mam neistety zdjeć podczas robienia tego zdobienia gdyż było robione na szybko.
Kolor niebieski: Golden Rose nr 162. posłużył do wykończenia "piłki"
Żółty Golden Rose Miss selene nr 13. Lakier ładnie wygląda ale gdy pomaluje sie nim dwie warstwy, gdy jest tylko jedna prawie wogóle go nie widać.
Czarny kupiony gdzie na rynku w Warszawie:)
Brokatowy do zdobień Woibo. Lakier jest bardzo trwały i bardzo śmierdzący:P Często używam go do przyklejenia jakiś ozdób.
No i oczywiscie zmywacz aby wszytskie błędy naprawić :P
A dziś zaopatrzyłam sie w krem Ziaja :
Chciałam kupić krem redukujący trądzik bo tyle dobrych opini się naczytałam ale aktualnie w aptece nei było dlatego skusiłam sie na ten. Zobaczymy jaki bedzie i czy zadziała. Za jakiś czas zrobię o nim notkę. :)
wtorek, 13 marca 2012
5.Testowane:)
Dawno nic nie pisałam a to dlatego że zanim coś napiszę chce mieć pewnośc że nie napiszę pochopnej opini dlatego wszystko sprawdzam a raczej testuje kilka dni a nawet i tygodni. Ostatnio pod moje skrzydła wpadły trzy kosmetyki:):
1. Bloker Ziaja
Chyba nie trzeba go przedstawiać. Wiele dziewczyn już o nim pisało. Więc i ja się skusiłam żeby go kupić. Nie mam jakiś wielkich problemów z poceniem ale lubie nosić białe bluzki niestety na wielu znich pojawiały się żółte plamy. A teraz? Teraz ich nie ma:P Co do pocenia też jest bardzo małe, prawie zerowe. Tak więc polecam w stu porcentach. co do ewentualnego pieczenia co niestety kilka dziewczyn opisywało u mnie to było lekkie swędzenia w pierwszych dniach i tyle.:)
2. Balsam po depilacji Venus:
3. A na koniec kolorowo czyli Delia No1.
Zdjęcie powyżej jest zrobione na drugi dzien po malowaniu. Jak widać są odpryski. Jest to pewnie w duzej mierze "zasługa" pisania na klawiaturze i uderzania w kalwisze. Nie mniej jednak kolor i cena są dla mnie na plus. a na lakier trafiłam przypadkiem w carrefourze. Cena 1.99:) Kolor który mam to nr 62:)
Zanim jednak pomaluje paznokcie na kolor bardziej żywy używam wpierw Eveline Cosmetics 8in1. Zawsze kładłam coś jako bazę. Łatwiej mi wtedy zmyć takie kolory. A że nie lubie chodzić z brudnymi paznokciami to czymś muszę sie ratować :)
Zastanawiam sie na kupnem tych lakierów magnetycznych. Czy ktoś może mi coś na ich temat powiedzieć.??
A na koniec coś z innej beczki:P
Od kilku dni obserwuje za oknem sroki które założyły gniazdo. Czekam teraz jak będą małe sroczki:) Widac że wiosna się zbliża.
Subskrybuj:
Posty (Atom)























.jpg)












